Mądrość – skarb najcenniejszy
Przeniosłem ją nad berła i trony
i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa.
Nie porównałem z nią drogich kamieni,
bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku,
a srebro przy niej ma wartość błota.
Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność
i wolałem mieć ją aniżeli światło,
bo nie zna snu blask od niej bijący.
A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra
i niezliczone bogactwa w jej ręku.
Ucieszyłem się ze wszystkich, bo wiodła je Mądrość,
a nie wiedziałem, że ona jest ich rodzicielką.
Rzetelnie poznałem, bez zazdrości przekazuję
i nie chowam dla siebie jej bogactwa.
Jest bowiem dla ludzi skarbem nieprzebranym:
ci, którzy go zdobyli, przyjaźń sobie Bożą zjednali,
podtrzymani darami, co biorą początek z karności.
Mdr, 7, 8-14
—
Często myślę, co jest mi najbardziej potrzebne do tego, żeby pięknie żyć. I wiecie co? Myślę, że jest to mądrość, nie taka moja, ale taka mądrość pochodząca od Boga.
Bo to ona
wskaże odpowiedni kierunek, gdy zbłądzimy
pokaże zdarzenia z innej perspektywy
powie, kiedy się zatrzymać, a kiedy ruszyć dalej
podpowie kiedy coś powiedzieć, a kiedy lepiej pomilczeć
Bo to ona wie najlepiej jak pięknie żyć 🌻
