Nigdy nie wiesz kiedy spotkasz swojego anioła

Anioły są wśród nas, tylko czasem ich nie zauważamy lub za bardzo przyzwyczajamy się do ich obecności. Co gorsze? Ciężko powiedzieć. Nasze patrzenie na świat zależy od nas. Zauważam to bardzo często u siebie. Na przykład wchodząc radosna do tramwaju zwracam uwagę tylko na to, co odpowiada mojemu nastrojowi: maluch gaworzący do mamy, zakochana po uszy para czy rozbawieni rodzice. Patrzę na wszystko bardzo pozytywnie, mam wrażenie, że w tym dniu chyba wszyscy mają tak dobry humor jak ja. Działa to niestety również w drugą stronę. Deszcz za oknem, trudność z podniesieniem się z łóżka, kolejny może bardzo zwyczajny dzień przede mną, to wszystko wpływa na mnie i moje patrzenie na świat i ludzi. Wchodzą do tramwaju (uważam, że można w nim bardzo wiele zobaczyć) mam wrażenie, że wszyscy zmagają się z tymi trudnościami jak ja i że pewnie wszyscy chętnie zostali by w łóżku, albo pojechali na wakacje i uciekli od tych szarości dnia codziennego. Gdy ktoś mi mówi, że ma dzisiaj zły dzień, a załóżmy jest godzina 17:00 zazwyczaj mówię : Daj mu jeszcze szansę, nigdy nie wiesz co się może jeszcze wydarzyć. Często muszę sobie to sama powtarzać. Nigdy nie wiemy czy nie spotka nas zaraz jakaś wielka radość, czy ktoś nie zadzwoni ze wspaniałą wiadomością, albo zapuka do drzwi robiąc niespodziankę. Dajmy się zaskakiwać Panu Bogu i sobie nawzajem . Bądźmy sobie nawzajem aniołami 😉

skitterphoto-1109-default

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry