“Nie ma lekarstwa mocniejszego, skuteczniejszego, doskonalszego dla naszych ran we wszystkich sprawach ziemskich, jak mieć kogoś, kto cierpi z nami w każdym nieszczęściu i cieszy się w powodzeniu”.
Czuję, że już od dawna coś mnie rozrywa od środka, coś co by bardzo chciało wypłynąć i zostać zrozumiane. Staram się nad tym zatrzymać, zastanowić, nawet o tym mówię, ale nadal nie doszłam do głębi sprawy. Czegoś podświadomie szukam i staram się poukładać w głowie. Ale co to może być??? Może to jeszcze nie jest odpowiedni czas żeby właśnie TO zrozumieć? Pisanie pomaga mi uporządkować to co jest we mnie. Zatęskniłam za tym. Jak zaczynam pisać nigdy nie wiem o czym dokładnie napiszę, ale czuję, że będzie to dla mnie dobre i tak słowo po słowie zapełniam stronę.
Zostałam właśnie sama na moim piętrze w pracy w oczekiwaniu na jeszcze jedno spotkanie. Jestem tutaj, ale moje serce chciałoby być zupełnie gdzieś indziej. Tęskni za morzem, za bólem mięśni po intensywnym biegu, za zapachem kawy unoszącej się w kawiarni i za milusim kocykiem, który czeka w domu na kanapie. Ale jest w tym położeniu i musi się w nim odnaleźć, spakować laptopa i iść dalej, wykonywać swoje zadania. Czy można być wolnym w swojej codzienności? Co to jest właściwie ta wolność? Każdy jej pragnie, a ja tak naprawdę nie wiem, czym ona dokładnie jest. Wczoraj obejrzałam nagranie Chrześcijanki w świecie na ten temat i wiecie co? Każdy z nas jest wolny, Bóg daje nam niesamowitą wolność wyborów. Sami możemy zdecydować co jest naszą mocną stroną i w którym kierunku chcemy się rozwijać 🙂 Parę razy słyszałam, że dobrze się mnie słucha jak opowiadam, że mam melodyjny głos, że mówię jakbym śpiewała (mam nadzieję, że równie dobrze się mnie czyta, dlatego zostałam nauczycielem i moja praca opiera się głównie na mówieniu ;D Mogłam robić tysiące innych rzeczy, ale wybrałam to, miałam wybór – to właśnie jest ta wolność. Wybierając mojego męża, zrezygnowałam z milionów innych mężczyzn na świecie, miałam wolność. To piękne, że Bóg daje nam przestrzeń do decydowania o swoim życiu 🙂 Pamiętaj, jesteś WOLNA, jesteś WOLNY. To od Ciebie zależy jak będzie wyglądało Twoje życie, a Bóg na pewno będzie zawsze Ci w tym wszystkim towarzyszył.
