Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie: „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?” Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu. Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z pelargoniami w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy franków”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!” Mały Książe
Ostatnio jadąc do pracy zaczęłam przypominać sobie sytuacje, w których poznawałam nowe osoby. Przedstawiając się zawsze zależało mi na tym, żebym zwyczajnie zrobić na kimś dobre wrażenie. Od razu rzucałam skąd pochodzę, ile mam lat, od kiedy mieszkam w Gdańsku, co studiuję, gdzie pracuję… Taki klasyk. Ale czy po takim przedstawieniu zostanie to komuś w pamięci? Myślę, że niekoniecznie, a na pewno nie wszystkie informacje. A gdybym powiedziała, że jestem Aneta i lubię uśmiechać się do przechodniów na ulicy, a największą radość daje mi sprawianie radości innym, czy zostałabym wtedy lepiej zapamiętana? Czy ta druga informacja lepiej scharakteryzowałby moją osobę? Zdecydowanie tak! Często naszą wartość opieramy na tym, co udało nam się osiągnąć, ile zarabiamy, ile krajów odwiedziliśmy, a MY jako osoby jesteśmy zdecydowanie ponad tym wszystkim. Myślę, że tylko naszym najbliższym dajemy poznać siebie takimi, jakimi rzeczywiście jesteśmy. To oni oprócz tego, że wiedzą czym się zajmujemy, co lubimy robić, gdzie mieszkamy, znają nasze najskrytsze marzenia, pragnienia, ale również najdrobniejsze przyzwyczajenia 😉 Tylko im dajemy się poznać. Każdy z nas jest tak inny, tak wyjątkowy, skrywa tyle tajemnic…, dlatego poznawanie nowych osób i wchodzenie w głębokie relacje jest jedną wielką przygodą. Oprócz poznawania nowych osób, coraz głębszego poznawania najbliższych, każdego dnia poznajemy również siebie, bo jak pisze Wisława Szymborska „tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono”. Życie jeszcze nie raz wystawi nas na próbę i sprawi, że zaskoczymy samych siebie. 
