Nie do końca zdefiniowana

Wiecie czego bardzo się boję? Zaszufladkowania. Każdego z nas definiuje wiele spraw, pochodzenie, skończona uczelnia, przebyte podróże, wykonywany zawód czy umiejętności. Często poznając osobę tworzymy jej obraz z w naszej głowie. Skończył dobrą uczelnię, pracuję w fajnej firmie, na pewno jest zdolny i dobrze zarabia. Ostatnio jest we mnie sporo buntu przeciwko temu, że po kilku zdaniach tworzymy pewne obrazy, a uczelnia i praca to nie wszystko. Jest w nas o wiele więcej. Czy nie dowiemy się więcej o drugiej osobie, gdy spytamy się co sprawia jej największą frajdę w wolne popołudnie, albo jakie są jej marzenia i za czym tęskni, niż to kim jest z zawodu i gdzie pracuje? Wpis jest dla mnie bardzo aktualny, gdyż obecnie sama szukam swojego miejsca na ziemi, to w czy mogłabym się spełnić. Szukam i wiem, że kiedyś znajdę. Skończyłam studia, pracowałam na uczelni, w kawiarni, sprzedawałam buty, a robiąc to wszystko poznawałam wielu ludzi i każde miejsce kojarzy mi się z innymi osobami i czasem w moim życiu. Czuję, że świat oczekuje od nas sukcesu, powodzenia, chce słyszeć, że wszystko u nas okey i wszystko układa się tak jak chcemy, a tak nie jest. Świat oczekuje od nas czegoś innego niż jest w nas. Czuję, że powinnam iść pracować w swoim zawodzie, bo przecież kończyłam trudne studia i mam wyuczony zawód, a mi wielką radość i spełnienie przynosi kontakt z ludźmi. Obecnie pracuję w piekarnio-lodziarnio-kawiarni i sprawia mi to olbrzymią radość, sprzedaje lody na jarmarku i poznałam tam wiele wspaniałych osób. Z drugiej strony stojąc tam nie chcę żeby zobaczył mnie ktoś znajomy, a czemu? Bo przecież powinnam pracować w laboratorium, a najlepiej jeszcze być z tej pracy zadowolona. A ja nie chcę, mogę zmienić zawód i być szczęśliwa robiąc inne rzeczy. Bardzo uderzyło mnie zdanie, że ludzie boją się żyć zwyczajnie. I to prawda. Zobaczcie, że w każdym miejscu jest człowiek, pani w kiosku od której kupujesz bilet jednorazowy spiesząc się na tramwaj, pan ochroniarz w galerii, któremu mówisz dzień dobry, pani w portierni w akademiku, czy pani, która kasuje Ci produkty w markecie. Czy znaczy, że te osoby są gorsze od innych? Właśnie nie! Chciałabym się nie bać żyć zwyczajnie i tego też Wam życzę 🙂 Niech Bóg w swojej cichości podpowiada nam, gdzie znajdziemy swój raj na ziemi 🙂

41360595_503866366751184_401373133421936640_n

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry