Mija kolejny dzień, kolejne popołudnie, kolejna godzina. Czy przeżyłam je tak jak chciałam? Czy w czasie tego dnia wykorzystałam swój potencjał? Swoje talenty? Czasami mam poczucie, że są wokół mnie osoby, które bardzo dużo działają, ciągle się w coś angażują, organizują, a ich aktywność nie ma końca. Zawsze wtedy myślę, że coś w tym jest, że „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą”. Gdy robisz coś dobrze, z pasją, z zaangażowaniem, na pewno zostaniesz zauważony. Ktoś zaproponuje Ci współpracę, dodatkowe zlecenie, nagle okaże się, że brakuje Ci czasu, żeby to wszystko ogarnąć. To znak, że robisz coś naprawdę dobrze, że wykorzystujesz swój potencjał. Wtedy Twoje życie ma smak. Co jeśli jednak ciągle szukasz swojej mocnej strony, swojej pasji i nie wiesz jak wykorzystać swój wolny czas? Rozmyślasz jaki pożytek może mieć z Ciebie świat? Od zawsze chciałam coś robić dla innych, mieć kontakt z wieloma osobami, może dlatego zostałam nauczycielem. Czy jednak za pięć lat, gdy będę miała już cenne doświadczenie kolejnych przeżytych lat, stwierdzę, że byłam w miejscu, w którym powinnam być, że robiłam rzeczy, które dawały mi satysfakcję? Tego nie wiem 🙂 Na razie mam jakże cenne doświadczenie tych 27 lat życia. Z pewnością niejedna babcia by powiedziała, co Ty dziewczynko wiesz o życiu? 😀 I to prawda, wiem niewiele, ale to moje doświadczenie, moja historia, w której odgrywam pierwszoplanową rolę. Swoją drogą chętnie bym poszłam na film, który przedstawiałby moje życie. Czy byłaby to komedia? Dramat? A może science fiction? 😀 Ciekawe czy po zakończeniu filmy byłabym zafascynowana główną postacią, czy wręcz odwrotnie? Czy zrozumiałabym jej wybory?

