W poszukiwaniu swojego najgłębszego „ja”
Czasem czuję jakbym sama siebie zgubiła. Jakbym ugrzęzła gdzieś pomiędzy tym, jaka bym chciała być, a tym jaka być bym nie chciała, a mimo to jestem,
pomiędzy spełnionymi i niespełnionymi oczekiwaniami swoimi i innych,
pomiędzy wiosną, a jesienią,
pomiędzy instagramowym światem, a prozą dnia codziennego,
pomiędzy potrzebą bycia naj i potrzebą bycia po prostu,
pomiędzy przyszłością, a tym co już za mną,
pomiędzy potrzebą bycia dla innych, a potrzebą bycia dla siebie,
pomiędzy tym, co bym chciała robić, a tym co powinnam,
gdzieś pomiędzy…
Dobrego tygodnia Kochani, żebyście potrafili się zatrzymywać i wracać do najgłębszych i najprawdziwszych wersji samych siebie ☺️
Inspiracja na post zaczerpnięta z książki „Kobiece serce. 101 medytacji” ❤️
