Pan jest Moim Pasterzem

Wiecie co? Tak żałuję, że nie został stworzony taki dyktafon myśli. Ostatnio zauważyłam, że w czasie drogi do pracy, jak idę sobie wiaduktem, wysoko nad rozpędzonymi samochodami przychodzą mi do głowy głębokie przemyślenia, czasami słowa, które potrafią mnie wypełnić na cały dzień. Najczęściej dzieje się to rano, lub jak wracam wieczorem i nadmorska bryza rozwiewa moje włosy, w czasie gdy jak zwykle pędzę do domu. No własnie, ja ciągle się spieszę! Nawet jak nie muszę to i tak mam wrażenie, że jest tyle spraw do ogarnięcia. A bo to milion spraw ślubnych, zbliża się pielgrzymka i na pewno brakuje mi jeszcze wielu rzeczy, a to jestem przecież na doktoracie i powinnam mieć już napisane jakieś mądre artykuły, a to przecież już będąc tym naukowcem to wypadłoby znać extra angielski i być oczytanym w każdym temacie. I wiecie co? To sprawie, że gnam, że się spieszę, a wcale tego nie chcę. To nie daje mi szczęścia. Szczęście daje mi cisza, spotkanie z drugą osobą, czy ze samą sobą w samotności. Dobrze jest lubić ze sobą przebywać, Kiedyś tego nie lubiłam, ale to się zmieniło. Lubię swoje towarzystwo, swoje przemyślenia, szczególnie te, które pchają mnie do przodu. Lubię czuć, że świat dzięki mnie może stać się chociaż ociupinkę lepszy, chociaż troszkę weselszy i chociaż troszkę bardziej przepełniony sensem  🙂 Wiecie co jest najlepsze? Wcale nie chciałam o tym pisać  😀 Zmieniłam wątek, ale jak to przed chwilą przeczytałam na blogu mojego kuzyna, temat się znajdzie, jak się zacznie pisać 🙂
Chciałam podzielić się z Wami słowami, które poprawiły mi dzisiaj dzień, które mnie dziś prowadziły:

FB_20160509_07_23_02_Saved_Picture

Te słowa tak głęboko rezonują w moim sercu 🙂 Przypominają mi o tym, że niczego mi nie brakuje, że Ktoś się o mnie troszczy i idę po dobrej drodze! Nic dodać, nic ująć 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry