Kiedyś usłyszałam, że najważniejsze w życiu to mieć cel. Świadomość tego, że trud, który podejmujesz każdego dnia jest po coś i każdy kolejny krok prowadzi Cię do konkretnego miejsca. Często te kroki są pozornie małe, ale składają się na długą i krętą drogę. Zatrzymaj się i spójrz w jakim momencie swojego życia właśnie jesteś. Czy tak naprawdę wiesz dokąd chcesz dojść? Czy znasz swój cel? Cele mogą być wielkie: założenie licznej rodziny, znalezienie męża, otwarcie własnej działalności, przebiegnięcie maratonu, czy chociażby zrobienie doktoratu 😀 Czy jednak ten krótki moment, w którym uda nam się to osiągnąć jest warty całego zachodu? Ta chwila, w której bierzemy ślub, dobiegamy do mety czy uściśniemy dłoń rektora po kilku latach pracy na uczelni. Zdecydowanie nie! To moment, który przeminie. Najważniejsza jest jednak droga, te poszczególnie dni, tygodnie, miesiące, które prowadzą nas do tego, czasem by się wydawało bardzo odległego celu 🙂 Życzę Wam i sobie, żebyśmy potrafili się cieszyć z tych poszczególnych dni naszej wędrówki, a nie tylko z chwili, gdy dojdziemy do tego wymarzonego miejsca, bo czasem może się okazać, że to wcale nie tutaj chcieliśmy dojść. 
