A może będzie lepiej?

Każdy dzień to samo. Scenariusz się powtarza, a Ty czujesz, że przestajesz dawać radę. Poranek. Wstajesz. Zalewa Cię fala niepokoju. Przyzwyczaiłaś się. Próbujesz sobie przetłumaczyć, że wszyscy tak mają. Zaczynasz siebie obwiniać, że jesteś słaba, że znowu kogoś zawodzisz, że znowu nie spełniłaś czyiś oczekiwań, że znowu zawiodłaś przede wszystkim siebie. Masz inną wizję swojego życia czy wyglądu. Natłok obowiązków. Włączasz odmóżdżający serial, słuchasz wesołej muzyki, by tylko nie poczuć, że jest coś nie tak. Próbujesz zagłuszyć swoje emocje. Są dla Ciebie trudne. Wychodzisz z domu. Wracasz kilka razy, bo znowu czegoś zapomniałaś. Plecak wypchany po brzegi, w jednej ręce worek na śmieci, w drugiej parasol. Tylko nie zapomnij zamknąć drzwi, kupić biletu, zdążyć na wykład i spełnić milion oczekiwań i swoich chorych ambicji. Jesteś już przed klatką. Chcesz kupić bilet. Jak zwykle się spieszysz. Irytuje Cię Pani, która przez 2 minuty szuka 2,8zł żeby kupić dwie gazety. Idziesz na tramwaj. Wchodzisz na wiadukt i widzisz, że właśnie odjeżdża. Strasznie wieje. Parasol nie daje rady, Ty nie dajesz rady. Jest Ci zimno, znowu ubrałaś się za zimno. Nie dbasz o siebie. Wchodzisz do tramwaju. Kładziesz na podłogę parasol. Tylko nie zapomnij wziąć go z sobą jak będziesz wysiadać. Znasz siebie i wiesz, że może Ci się to zdarzyć. Jesteś smutna, chcesz pogrążyć się w ciemności. Jedziesz tramwajem i piszesz wpis na bloga w zeszycie, w którym piszesz notatki ze wszystkiego, w którym panuje chaos porównywalny do chaosu w Twojej głowie. Ktoś wchodzi do tramwaju, siada obok Ciebie, uśmiecha się, zaczyna rozmawiać. Dobro chce się przebić,radość puka za szybą. Ktoś znajomy macha do Ciebie na przystanku. Nie potrafisz dalej być smutna. Uśmiechasz się. A może jeszcze dać szansę temu dniu. Może będziesz lepiej?A photo by João Silas. unsplash.com/photos/eh_vUyioHhc

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry